Ulica NADRZECZNA, Cz. 1

Ulica NADRZECZNA, Cz. 1

Artykuł uzupełniony i poprawiony – zastąpił podobny o tym samym tytule zamieszczony w 2019 r.

Nazwa i ogólna historia ulicy

Pochodzenie obecnej nazwy ulicy nie budzi wątpliwości ze względu na jej usytuowanie wzdłuż lewego brzegu Łydyni, w niewielkiej odległości od niej, czyli nad rzeką. Ulica bierze początek od ulicy Wodnej, łączącej rynek (pl. Jana Pawła II) z mostem i ulicą Zamkową, biegnie na wschód i skręcając lekko na północ łączy się z dawną ulicą Przasnyską, obecnie Wojska Polskiego.

Analiza planów miasta i dokumentów nie pozwala określić dokładnego czasu jej powstania. Na pewno kilka wieków wstecz powstał odcinek od Rynku do ulicy Przasnyskiej (dzisiejszej Wojska Polskiego) czyli dzisiejsza ul. Dolna i wschodnia część ul. Nadrzecznej. To początek traktu wiodącego z Ciechanowa do Przasnysza i Gruduska.

W „Wykazie tabelarycznym obejmującym ogół familiów żydowskich i ich pomieszkanie w mieście Ciechanowie…” , sporządzonym przez burmistrza Śmietankę i dołączonym do niego planie Ciechanowa z 1811 r. widniej ulica Przasnyska (obecna Nadrzeczna) i Trakt Przasnyski (obecna Wojska Polskiego). Z północno-wschodniego narożnika Rynku wychodzą dwie ulice: ulica Podpiskowska w stronę południowo-wschodnią – do traktu Pułtuskiego i ulica Przasnyska w stronę północno-wschodnią do Traktu Przasnyskiego. Obie te ulice w miejscu dzisiejszego odcinka ul. Wojska Polskiego (od Nadrzecznej do Pułtuskiej) łączy „Przejazd łączący ulice”, będący przedłużeniem Traktu Przasnyskiego. Owa Przasnyska jest niewątpliwie odcinkiem dzisiejszej ulicy Nadrzecznej. W miejscu początku obecnej ulicy Nadrzecznej nie jest zaznaczona tam żadna droga, a od Rynku w stronę zamku wiedzie tylko ścieżka. Przy ulicy Przasnyskiej odnotowano wtedy 8 domów i 17 pustych placów. Wspomniany „Wykaz tabelaryczny…” podaje, że własne dziedziczne domy posiadało przy ul. Przasnyskiej 6 rodzin żydowskich (1).

 

AGAD. Plan ręczny Miasta Ciechanowa podany przez Burmistrza tegoż miasta […], 1811 r. Sygn. KRSW Vol. 4309
(http://www.architektura-ciechanowa.pl/plan-ciechanowa—1811.html)
Na planie z 1816 r. sytuacja wygląda podobnie. Ścieżka z Rynku do przeprawy nosi nazwę Droga do Rzeki, natomiast dawny „Przejazd łączący ulice” tu nazwany został „Droga przez Pole”. Nadal nie ma żadnej zabudowy na wschód od Drogi do Rzeki. Na północ od ulicy Przasnyskiej, czyli w miejscu parceli leżących obecnie po obu stronach Nadrzecznej zaznaczono tam Łąki.

AGAD. Plan Miasta Ciechanowa Mający służyć do Projektu przeniesienia Żydów w oddzielne Rewiry. – 1816. – Sygn. KRSW Vol. 4218 (W: Bartoszewicz A., Bartoszewicz H.: Kartografia miast Mazowsza i ziemi dobrzyńskiej do końca XIX wieku. – Pułtusk, 2006, s. 181)

Następne dziesięciolecia musiały być czasem intensywnego zagospodarowania terenów położonych na tyłach Rynku. Mieszkańcy miasta dostrzegli zapewne potencjał położonych tutaj gruntów. W każdym razie musiała być tu wytyczona nowa droga, łącząca drogę z rynku do rzeki z ul. Przasnyską, nazwana ulicą Browarną, chociaż w 1830 r. funkcjonowały jeszcze obie nazwy. Dokument z 1830 r. podający „Listę imienną zarobkujących w mieście Ciechanowie…” wymieniał bowiem wykaz ulic, a w nim ulicę Przasnyską czyli Browarną (2). Na dobrą sprawę, wytyczono tylko jej odcinek od Wodnej do obecnej Dolnej, bo jej dalszy ciąg istniał od wieków, jako opisany wcześniej początek traktu z Ciechanowa do Przasnysza. Warto tu jednak zaznaczyć, że nazwę ulicy Wodnej nadano wcześniej, bo w 1827 r. została wymieniona wśród ulic przewidzianych do wybrukowania (3).

Nie było już dwoistości w nazwie ulicy w 1851 r., kiedy to Joachim Łuszczewski sporządził „Rejestr pomiarowy szczegółowy siedzib miasta Ciechanowa…” z dołączonym do niego „Odrysem siedzib miasta Ciechanowa”. Na planie i w rejestrze Łuszczewskiego widnieje już tylko ulica Browarna, łącząca ulicę Wodną z ulicą Przasnyską. Ówczesny przebieg tej ostatniej pokrywa się z dzisiejszą ul. Wojska Polskiego. Jedynie początek Browarnej położony był nieco dalej na południe od rzeki, czyli na terenie zajmowanym obecnie przez dobudowany obiekt Urzędu Miasta. Ulica Browarna łączyła się z Wodną łagodnym łukiem, a nie pod kątem prostym jak to ma miejsce obecnie. Pozostał bez nazwy początkowy odcinek dawnej ulicy Przasnyskiej, czyli dzisiejsza ulica Dolna. Na planie Łuszczewskiego określony jako od Rynku – bez nazwy, a w „Rejestrze…” – jako Ulica między N. 6 i 140. Liczby oznaczały numery policyjne przylegających do niej działek, przypisanych do Rynku i ulicy Pisarskiej (obecnie Śląskiej) (4). Zastanawiać może tylko nazwa nowej ulicy, która sugerowałaby istnienie w tej okolicy browaru. Na pewno pracowały dwa browary nad Łydynią w 1789 r. W tym roku bowiem przeprowadzono lustrację miasta, a do protokołu lustracyjnego dołączono skargę ciechanowskich mieszczan, z której wynika, że starosta ma m.in. Browarów dwa przy rzece Łydyni, z których Miasto żadnych podatków nie bierze….(5). Nie jest jednak znana dokładna ich lokalizacja. W połowie XIX w. już chyba piwo nie było w nich warzone.

Fragment planu Ciechanowa J. Łuszczewskiego z 1851 r. Na planie zaznaczono: Fa – ul. Browarna, Ja – ul. Wodna, Ea – od Rynku /bez nazwy/, S – Pisarska, P – Przasnyska (Kęsik G.: Joachima Łuszczewskiego plan i rejestr pomiarowy siedzib miasta Ciechanowa z 1851 r. – Warszawa; Ciechanów, 2019, dod. Odrys siedzib miasta Ciechanowa)

Analiza planu i rejestru Łuszczewskiego potwierdza wcześniejszą tezę o dużym zainteresowaniu mieszkańców i inwestowaniu w położone tu parcele. Numery poszczególnych działek sugerują, że pierwotnie wiele z nich musiało być znacznie większych, które z czasem uległy podziałom. Stąd niektóre, noszące ten sam numer podstawowy, leżą obok siebie lub po obu stronach drogi. Cała ulica Browarna, łącznie z obecną ulicą Dolną, zajmowała 146, 2 pręta kwadratowego powierzchni (6), a tereny do niej przypisane obejmowały łącznie 2328,9 pręta. Ulica nie była wybrukowana (7).

Porównanie planu z 1851 r. ze współczesnym, dowodzi, że ukształtowany w I połowie XIX w. układ przestrzenny ulicy zachował się bez większych zmian do tej pory.

Nie wiadomo, kiedy ulicę Browarną przemianowano na Nadrzeczną. Przed wojną nosiła już nową nazwę. Nie wiadomo też, kiedy ulicę wybrukowano, w każdym razie jeszcze w latach 50. XX w. ten bruk tam był. Ulica nie była skanalizowana i często zanieczyszczona (śmieci, odchody zwierzęce, pomyje wylewane przez mieszkańców (8). Przy posesjach  stojących od strony rzeki, znajdowały się ogródki przylegające do ulicy, jako że ta była znacznie węższa niż obecnie. W czasie budowy kanalizacji na przełomie lat 60. i 70. XX w., ogródki zlikwidowano i ulicę poszerzono(9). Wejścia do domów znajdowały się zwykle od strony podwórek.

Analiza fotografii lotniczych wykonanych w latach 50. XX w. (10) pozwala zauważyć duże zagęszczenie budynków, szczególnie gospodarczych, stojących na poszczególnych działkach. Zapewne niemieckie plany przebudowy Ciechanowa nie dotknęły tej części miasta i zabudowa pozostała.

[Ciechanów z lotu ptaka], fot. E .Buczek, ok. 1958 r. (kopia fot. ze zbiorów H. Bogusławskiego]
Strona północna – nieparzysta

Nadrzeczna 1, 9

W połowie XIX w. teren obecnej działki nr 1, podzielony na kilka parceli, położonych od ulicy Browarnej do rzeki, był przedłużeniem posesji ciągnących się od północnej pierzei Rynku, dlatego i numery policyjne były takie same. Domy właścicieli stały w Rynku, natomiast te ziemie były wykorzystywane przeważnie jako pastwiska. Nie była tu chyba wyjątkiem także pierwsza parcela, bo chociaż nosiła inny numer, leżała na wprost działki, na której zbudowano ratusz, no i też należała do Kassy Miejskiej.

Nadrzeczna 1

Teren zajmowany obecnie przez siedzibę ciechanowskiego oddziału Urzędu Statystycznego stanowiło w połowie XIX w. pięć działek. Dwie pierwsze były własnością Kassy Miejskiej. Łydynia, wówczas nieuregulowana, w tym miejscu tworzyła szerokie rozlewisko. Woda dochodziła dalej niż obecny brzeg rzeki – mniej więcej do frontowej ściany obecnego budynku. Pierwsza, niewielka działka o numerze 251/2 liczyła zaledwie 22,2 pręta kwadratowego powierzchni i 43 ½ łokcia (11) szerokości. Stał na niej, zajmując niemal całą jej szerokość i ¼ powierzchni, tuż nad wodą, drewniany szlachtuz czyli rzeźnia (12). Jego budowę rozpoczęto w 1827 r., a inwestycja musiała też uwzględniać dodatkowe koszty na zrobienie grobli do szlachtuza. Miasto uzyskało wsparcie w postaci drzewa pozyskanego z lasów rządowych w nadleśnictwie pułtuskim (13). W 1839 r. zremontowano szlachtuz i dano nową ścianę bulwarczną przy nim (14). Rzeźnia funkcjonowała tu zapewne do 1899 r., kiedy to wybudowano nową – przy ul. Płońskiej, która rozpoczęła pracę w 1900 r. (15).

Do opisanej działki przylegała druga działka miejska, znacznie węższa od poprzedniej (20 ¼ łokcia), ale dłuższa. Liczyła 51 pręta powierzchni. Stanowiły ją pastwiska przylegające do rzeki.

Z biegiem lat zmieniła się linia brzegowa Łydyni, a obie miejskie parcele – już bez rzeźni – zdecydowano przeznaczyć pod budowę elektrowni miejskiej.

Rozwój elektryfikacji w Ciechanowie prześledził w 2016 r. Zbigniew Ptasiewicz na łamach „Ziemi Ciechanowskiej”. Według jego ustaleń pierwszą elektrownią w mieście była najprawdopodobniej elektrownia zainstalowana w 1883 r. i pracująca na potrzeby cukrowni, później – w 1912 r. – mała elektrownia uruchamiana przez maszynę parową w domu katolickim i pracująca na potrzeby zlokalizowanego tam kina „Iluzjon-Oaza”. Elektrownię miejską uruchomiły w 1916 r. wojska niemieckie na zapleczu byłego gimnazjum przy obecnej ul. Kopernika. Zasilała magistrat, szpital, kino, wybrane mieszkania prywatne oraz oświetlenie ulic. Po kilku miesiącach została przekazana pod zarząd cywilny. Coraz większe obciążenie powodowało spadek napięcia w sieci rozdzielczej. W 1919 r. elektrownia spłonęła. Magistrat ogłosił konkurs na budowę i eksploatację elektrowni. Wybrano projekt, ale realizacja przeciągnęła się w czasie (wojna polsko-bolszewicka, stagnacja gospodarcza). Miejsce na budowę elektrowni wyznaczono właśnie za magistratem, na rogu ulicy Nadrzecznej.

Budowa elektrowni, 1924 r. (fot. ze zbiorów Muzeum Szlachty Mazowieckiej)

Budowy elektrowni podjęli się w latach 1921-1922 inżynier Ryszard Andrzejewski, który uczył fizyki w tworzącym się gimnazjum i jego szwagier elektrotechnik Wacław Lewicki, syn nieżyjącego już administratora browaru. Lewicki był też dyrektorem handlowym elektrowni miejskiej, później został dyrektorem browaru (16). Przy budowie wykorzystano cegłę przeznaczoną pierwotnie na budowę hali targowej. Zainstalowano w niej silnik o mocy 150 kM. Całą instalację zamówiono w firmie „Silniki Spalinowe”, reprezentującej fabrykę Deutsch Diesel w Kolonii oraz w polskich zakładach Siemensa. Gotowy budynek – w stylu narodowym ‒ stanął w październiku 1924 r., a w listopadzie elektrownia już pracowała. Pierwszym jej kierownikiem został Kazimierz Życki. Funkcję tę sprawował do wybuchu wojny (17). W zbiorach pani Stecz z Ciechanowa zachowało się zdjęcie (przekazane do Muzeum Szlachty Mazowieckiej) z początków pracy elektrowni z 1925 r. wykonane przez Władysława Brodowskiego. Widać na nim ludzi bezpośrednio zaangażowanych w jej uruchomienie.

Pracownicy elektrowni, 1925 r. (fot. W. Brodowski, ze zbiorów Muzeum Szlachty Mazowieckiej)

W środku siedzą od lewej: kierownik Kazimierz Życki i Wacław Raniecki – główny organizator jej budowy, kierownik apteki i radny miejski. Stoją od prawej: mechanik Zygmunt Stecz, przedstawiciel niemieckiej firmy z Gdańska, która dostarczyła maszyny, mechanik Markowski. U góry od lewej uczniowie – pomocnicy: Józef Kujawa i drugi nieznany (18).

Wymieniony wyżej Zygmunt Stecz, urodził się 29 października 1887 r. w osadzie Szczurzyn-Cukrownia jako syn Izydora i Walerii z Korytkowskich. Jego ojciec był robotnikiem w cukrowni. Zygmunt i jego żona Romana z Wiśniewskich mieszkali na ul Fabrycznej, tuż koło przejazdu kolejowego, Zygmunt znany był jako społecznik (19).

Elektrownia była ciekawym miejscem, szczególnie dla najmłodszych ciechanowian. Ten przedwojenny zakład wspomina po około 70 latach Zenon Grzelak, ciechanowianin zamieszkały w Gdańsku: […] ja, chłopak przeciętny, przesiadywałem chętnie na schodkach  niewielkiej ciechanowskiej elektrowni. Drzwi zawsze otwarte, bo ciepło pracujących maszyn gdzieś musiało się podziać. Od  wirujących mas drgał cały budynek. Piękne były błyszczące stalowe relingi wokół groźnych maszyn, pieczołowicie polerowane w prążki przez  p. Meledyna w chwilach wolnych, tzn. gdy nie musiał dolewać smaru do różnych łożysk z oliwiarki wielkiej jak nieduża konewka. Tablicę przyrządów i przełączników źle było widać, z ukosa. Niezmiernie rzadko, może dwukrotnie przed wojną pozwolił mi starszy mechanik p. Stecz wejść do wnętrza hali maszyn. Wielki generator nosił znany mi skądś znak firmowy „Siemens – Halske”, a piętrowy, wolnoobrotowy Diesel  miał na korpusie tabliczkę z napisem  „Danziger Werft”. Była także polska  maszyna, choć niewielka, „na oko” ze 100 kW, firmy „Szpotański” – Warszawa. Tablicowe  przyrządy pomiarowe, których było kilkanaście, przeważnie nosiły napisy „Chauvin Arnoux”.

Parę razy widziałem – ze schodków – proces uruchamiania zespołu i elektrycznej synchronizacji z innymi, już  pracującymi. Mało  miejsca, żeby opisywać, choć bardzo  interesujące (20).

W 1930 r. pracowało w elektrowni 7[?] osób: kierownik, 2 maszynistów (Meledyn i Sadowski), pomocnik i 2 praktykantów.

Zakład był kilkakrotnie modernizowany. W 1929 r. na modernizację, decyzją Rady Miasta, uzyskano kredyt z Powiatowej Kasy Oszczędności w Ciechanowie. Prace zakończono w 1938 r. Moc elektrowni wynosiła wówczas 525 kM i z nadwyżką pokrywała potrzeby miasta, a nawet pozwoliła w 1939 r. wybudować linię do Gołotczyzny celem zasilenia Szkoły Rolniczej i Domu Weterana. Cena energii w Ciechanowie była wysoka (85 gr za kilowatogodzinę, w Warszawie – 55 gr). Ciekawostką jest, że w latach 30. światło dostarczano do świątyń wszystkich wyznań bezpłatnie, a żeby elektrownia nie była stratna to koszty pokrywało miasto z własnych funduszy. Ulgę (40%) w opłatach za energię mieli też od 1931 r. nauczyciele szkół powszechnych, ze względu na wieczorne sprawdzanie zeszytów (21).

 

Rozbudowa elektrowni, 1935-1936 r. (fot. ze zbiorów Powiatowej Biblioteki Publicznej w Ciechanowie)

 

Widok na budynek elektrowni i ulicę Zamkową z ratusza, 1941 r.

Po wojnie kierownikiem elektrowni był Henryk Goszczycki, po nim inż. Eugeniusz Rzepkiewicz. Biura zakładu przeniesione zostały do domu Ostromeckich na Warszawską. Kolejni kierownicy Zakładu Energetycznego to: Dobrzyński, Stanisław Bocian, Przeorski, Gajzler, Stanek, Wysokiński, Jan Jarzyński, Janusz Kowalski i (2002 r.) Stanisław Barański (22).

Po II wojnie światowej znaczna rozbudowa zatarła cechy stylowe budynku przy Nadrzecznej. W latach 70. zaczęto budowę nowego gmachu Zakładu Energetycznego, który oddano chyba w początkach lat 80. XX w.

Trudno określić, kiedy po wydłużeniu starego budynku elektrowni w latach 30. XX w.,  nadbudowano kolejny jego segment. Na fotografiach z lat 50. XX w. widać wyraźnie jego dwie części, stanowiące obecnie bryłę stojącą bliżej ulicy. Starsza część była nieco szersza niż ta nadbudowana. Obok znajdowały się tam dwie intensywnie zabudowane posesje, na których stały zapewne budynki mieszkalne, ale z czasem zostały niewątpliwie przejęte przez sąsiada.

Potwierdzają to dokumenty. Dobudowany do starego, opisanego wyżej, budynku elektrowni nowy obiekt i zabudowania pomocnicze stanęły na trzech kolejnych XIX-wiecznych działkach, wówczas oznaczonych numerami policyjnymi 10, 9 i 8 (kolejność od strony ul. Wodnej). Pierwsza licząca 89,9 pręta i 24 łokcie szerokości była własnością Kunegundy Wyzińskiej, druga – o powierzchni 74,4 pręty i szeroka 23½ łokcia – należała do sukcesorów Krajewskiego. Obie były niezabudowane, użytkowane jako pastwiska, Trzecia, należąca do Marcina Zawadzkiego liczyła 116,6 pręta powierzchni i 39¾ łokcia szerokości. Stał na niej drewniany dom, poza tym była również wykorzystywana jako pastwisko. Być może to ten dawny dom Zawadzkiego przetrwał do lat powojennych i jest widoczny na fotografiach lotniczych z lat 50. XX w.. Wszystkie trzy parcele ciągnęły się do rzeki. Nie wiadomo kiedy zmieniły właścicieli (23).

Cały budynek – i ten po elektrowni i ten dobudowany – zajął Wojewódzki Urząd Statystyczny, po 1998 r. – Oddział Urzędu Statystycznego w Warszawie.

Budynek przy ul. Nadrzecznej 1, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Nadrzeczna 9

Na obecną parcelę nr 9 w połowie XIX w. składały się dwie działki. Musiały kiedyś stanowić jedną całość, bo nosiły nr policyjny 7, po podziale: 7b i 7a. Obie były niezabudowane, ciągnęły się do rzeki i w większej części zajmowały je pastwiska. Działka 7b – 43,2 pręta powierzchni i 15 łokci szeroka – była własnością Anzelma Pajkowskiego, działkę 7a – 43,6 pręta powierzchni i 15 łokci szerokości– użytkował(a)  Szapsia Klejnjud (24).

Nadrzeczna 9, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

 

Widok północno-zachodniej strony ul. Nadrzecznej od strony ul. Dolnej. Na pierwszym planie budynki nr 9 i 11, 1966 r. (fot. L. Kozakiewicz, Pracownie Konserwacji Zabytków)

Nadrzeczna 11

Niewykluczone, że obecna działka przy Nadrzecznej 11, lub któraś z pobliskich była w średniowieczu i później drogą wiodącą do zamku. Jak ustalił historyk Ryszard Małowiecki, jeszcze w 1789 r. istniał most pieszy do zamku, usytuowany chyba na osi pierwotnej bramy, czyli tej między wieżami, zaczynający się w rejonie obecnej ul. Dolnej (26)

Obecna posesja nr 11 zajmuje dwie XIX-wieczne działki. Pierwsza, w 1851 r. nosiła numer policyjny 251, miała 12 ¼ łokcia szerokości i 37,4 pręta kwadratowego powierzchni. Była własnością Kahału Starozakonnego. Stał na niej duży drewniany budynek, o powierzchni 132,5 m², usytuowany szczytem do ulicy, będący łaźnią miejską. Pozostałą część działki zajmowały błonia.

Druga działka o numerze 250a również była własnością żydowską. Należała do Chaima Birnama. Liczyła 45,7 pręta powierzchni i 14¼ łokcia szerokości. Stał na niej, frontem do ulicy, drewniany dom, a dalej ciągnęły się błonia. Nad rzeką wschodnia granica działki opierała się o wylot rowu odprowadzającego do rzeki nadmiar wód z łąk, a który biegł ukosem, mniej więcej od granicy obecnej parceli przy Nadrzecznej 17 (27).

Nie wiadomo, kiedy zagospodarowanie i własność działek uległo zmianie.

Posesja nr 11 bowiem obejmuje obecnie dawną kaszarnię, dom mieszkalny i szereg innych nowych zabudowań. „Wykaz zabytków nieruchomych i pomników przyrody województwa ciechanowskiego” opracowany w 1981 r. przez Romualda Bławata podaje, że budynki pochodzą z XIX w. (28). Tymczasem „Karta ewidencyjna zabytku nieruchomego” założona w 1991 r. w Oddziale Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Ciechanowie  datuje obiekt kaszarni na lata 20. XX w. W okresie międzywojennym była to własność żydowska (29). Nie wykluczone, że był to czynny całą dobę młyn Rembauna i wspólników, w którym pracował od 19 roku życia Stanisław Błaszkowski (1915-1972) (30)..

Po wojnie obiekt zmieniał właścicieli, w latach 90. XX w. należał do Eugeniusza Myślińskiego. Już wówczas był bardzo zdewastowany i od kilkunastu lat nieużytkowany. Maszyny w kaszarni wymontowano bowiem w latach 70. XX w.

Pozostałości dawnej kaszarni, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Budynek kaszarni krótszą elewacją zwrócony jest do ulicy. Zbudowany został z pustaków i cegły, dwuspadowy dach pokryto papą. Jak pisze J. Wasilewska w karcie ewidencyjnej zabytku – Charakterystyczne jest założenie dachu w stosunku do planu budynku: kalenica jest równoległa do jego krótszej osi. Konsekwencją jest opracowanie krótszej elewacji jako frontowej, a dłuższej jako szczytowej. W przyziemiu znajdują się pozostałości wyposażenia kaszarni, w niektórych otworach zamontowano leje zsypowe do kasz i otrąb. Inne otwory pozostały po pasach transmisyjnych. Elewacja północna przylega do budynków mieszkalnych usytuowanych w głębi działki. Od wschodu znajduje się podwórze. Budynek kaszarni był niepodpiwniczony (31).

Jako ciekawostkę można podać fakt, że kaszarnia wraz z kompleksem budynków do niej przylegających była w końcu lat 70. XX w. brana pod uwagę przez ciechanowskie władze jako ewentualna siedziba powstającego muzeum. Przemawiało za tym pomysłem jej usytuowanie w pobliżu innych obiektów zabytkowych – ratusza i zamku (32).

Nadrzeczna 13

Działka w połowie XIX w. oznaczona numerem 250b była własnością Mośka Altera. Szeroka na 27 i ¾ łokcia składała się z dwóch części. Pierwsza część o powierzchni 84,7 pręta dochodziła do rowu odwadniającego. Za nim ciągnęła się dalej aż do rzeki druga część parceli – błonia o powierzchni 38,4 pręta. Na całej szerokości działki, nieco odsunięty od ulicy, stał duży drewniany dom (33). Nie są znane dalsze losy posesji.

W latach 50. XX w. na działce na pewno znajdowały się jakieś niewielkie zabudowania wzdłuż wschodniej granicy, nie wiadomo tylko, czy stał tam dom.

Z Mośkiem Alterem sąsiadował od wschodu Areja(?) Interhans. Jego parcelę o numerze 249/3, szeroką na 18¾ łokcia również przecinał rów, dzieląc ją na dwie części. Łąki za rowem, dotykające rzeki tylko na niewielkim odcinku, liczyły 48 prętów powierzchni, a część dotykająca ulicy – 43.6 pręta. Stał na niej, zajmując całą szerokość działki, odsunięty nieco od ulicy, długi drewniany budynek, obejmujący dom i jakieś pomieszczenia gospodarcze (34). Nie wiadomo kiedy obiekt został wyburzony.

Na tej drugiej działce od około 1920 r. stał jednopiętrowy drewniany dom. Był budynkiem wolnostojącym, drewnianym, dwukondygnacyjnym o konstrukcji wieńcowej, pobudowanym na planie prostokąta o symetrycznym układzie wnętrz z sienią i wejściem od północy na osi. Przykrywał go dwuspadowy dach. Elewacja od ulicy rozczłonkowano regularnie oknami, w drugiej kondygnacji na osi znajdował się balkon.

Nadrzeczna 13, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Do 1946 r. należał do rodziny żydowskiej, następnie do Julii Ropelewskiej, właścicielki jeszcze w roku 1986. Budynek użytkowała właścicielka i lokatorzy (35). Przez kilka lat był nie zamieszkały. Wyburzono go między 2017 a 2020 r. Za domem prostopadle znajdowały się zabudowania gospodarcze i podwórze.

Dziś (2020 r.) wygląda na to, że obie opisane wyżej XIX-wieczne działki Altera i Interhansa stanowią jedną całość, chociaż ta pierwsza jest estetycznie zagospodarowana, mimo że znajduje się na niej tylko garaż i inne niewielkie obiekty gospodarcze.

Nadrzeczna 15

Kolejna parcela – jedna z trzech o numerze podstawowym 249, należała w 1851 r. do Joska Tuchhendlera i była niezabudowana. Szeroka na 22 i ½ łokcia, była przecięta rowem, Część od ulicy liczyła 42,4 pręta, a pastwisko za rowem, wcinające się ostrym kątem między sąsiednie działki – 36,5 prętów (36).

Obecnie to posesja nr 15. Stoi na niej tuż przy ulicy, murowany, parterowy budynek mieszkalny z podwyższonym poddaszem,, nakryty dachem pulpitowym, widoczny również na powojennych fotografiach. Z wywieszonej reklamy wynika, że są tu prowadzone usługi autokomisu, holowania aut oraz ubezpieczeniowe.

Północna strona ul Nadrzecznej od strony muru przy ul. Dolnej. Na pierwszym planie budynek Nadrzecznej nr 15, 1966 r. (fot. L. Kozakiewicz, Pracownie Konserwacji Zabytków)

Nadrzeczna 17, 19, 21

Wszystko wskazuje na to, że pod obecnym adresem Nadrzecznej 17, określanym jako teren dawnego młyna, znajdowały się w połowie XIX w. dwie działki: nr 249/1 i 248. Ta ostatnia obejmowała ponadto obecną parcelę nr 21.

Działka 249/1 usytuowana w miejscu pustego dziś placu za bramą wjazdową, w 1851 r. miała 28 i ½ łokcia szerokości i łącząc dwie jej części – do rowu i niewielkie trójkątne pastwisko za rowem – 35,8 prętów powierzchni. Jej właścicielem był Fried Szaja. Jego własnością był dom z gankiem stojący frontem do ulicy i jakiś drugi budynek w głębi, zajmujący całą szerokość działki.

Zabudowania Frieda Szai były w 1851 r. ostatnimi, jakie stały po tej stronie ulicy Browarniej. Kolejne działki, aż do ulicy Przasnyskiej były niezabudowane i użytkowane rolniczo (37).

Przed wojną i jeszcze po wojnie na tej posesji, stał drewniany dom z końca XIX wieku. Nie wiadomo, kiedy budynek został rozebrany, a działka przyłączona do sąsiedniej.

Nadrzeczna 17, lata 60. XX w. (fot. ze zbiorów E. Lewandowskiego)

Następna działka za posesją Szai należała w 1851 r. do Hieronima Ostrowskiego. Był on zamożnym rolnikiem mieszkającym przy ul. Przasnyskiej, właścicielem również innych nieruchomości. Opisywana tu parcela miała 75 łokci szerokości i 527, 4 pręta kwadratowego powierzchni. 105,3 pręta uprawiano jako ogród warzywny, a pozostałą część stanowiły łąki. Ciągnęła się od ulicy do rzeki, opasując wraz z nią zamek od wschodu. Na północy kończyła się na przedłużeniu polnej drogi biegnącej od ul. Przasnyskiej. Dziś tę drogę moglibyśmy wytyczyć po północnej stronie budynku przy ul. Wojska Polskiego 23 (38).

Nie wiadomo, kiedy działka zmieniła właściciela, ani kiedy została podzielona.

Część zachodnią zajęły z czasem zabudowania młyna, zbudowanego w końcu XIX w. przez Lubienieckiego i Mundsztuka (39). Obok, dotykający kawałka zachodniego szczytu młyna stał drewniany budynek mieszkalny, nakryty dwuspadowym dachem, widoczny doskonale na fotografiach z lat 50. XX w. Za nim, tuż przy ulicy, znajdowała się murowana przybudówka młyna. Tuż przy domu, od zachodu znajdował się wjazd na obszerne podwórze, chyba wspólne – dla młyna i budynku mieszkalnego. Do dziś dotrwały tylko zabudowania młyna z przybudówką od ulicy.

Przed wojną młyn, wówczas przy ul. Nadrzecznej 16, reklamował swoje usługi na łamach „Kroniki Ciechanowskiej” w 1932 r.: ..Przedsiębiorstwo Młyńskie…skupuje i przyjmuje na przemiał żyto i pszenicę… (40).

Ogłoszenie Przedsiębiorstwa Młyńskiego z Nadrzecznej, 1932 r. (w: Kronika Ciechanowska, 1932, nr 15 (31 października), s.8)

W czasie okupacji pracował tam m.in. Bolesław Błaszkowski (1913-1995) – mechanik, młynarz i wędkarz (41).

W czasie okupacji młyn pracował pod zarządem niemieckim. Wśród jego pracowników znaleźli się działacze AK. Podrabiali daty wydania mąki w kartach przemiałowych rolników, co pozwalało na kilkakrotne ich wykorzystanie. Kilku rolników  współpracujących z AK w ten sposób dostarczało mąkę, którą AK-owcy przekazywali potrzebującym rodzinom, z których mężowie zginęli lub byli w niewoli (42).

Zalewski M.: [Młyn] (rysunek w: Tygodnik Ilustrowany, 2015, nr 7, s. 6)
Młyn przestał mleć, albo tuż po wojnie, albo w latach 50 XX w. Młyn przy Nadrzecznej 17 – jak napisał w 1955 r. do redakcji „Głosu Ciechanowa” czytelnik Witold Komorowski – został opuszczony przez ostatniego dzierżawcę w 1949 r. i odtąd nikt się nim nie opiekuje, a tylko myszy i szczury w suterynach i silosach dawnego młyna mają dobrą wylęgarnię. W dalszych słowach proponuje jego zabezpieczenie i wykorzystanie na przykład na kaszarnię, której mieszkańcom brakuje, lub magazyny handlowe (43). W tamtym czasie obok młyna stała duża stodoła, służąca jako magazyn przywożonego zboża, a dla chłopców z sąsiedztwa – jako obiekt wokół którego urządzali biegi „na wytrzymałość” – kto przebiegnie więcej okrążeń bez odpoczynku (44). We młynie w latach 80. i 90. XX w. wznowiono mielenie zboża, kierownikiem był tam wówczas Dąbrowski (45), ale od lat 90-tych XX w. obiekt ponownie zaczął popadać w ruinę.

Dawny młyn przy Nadrzecznej, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Ostatecznie jednak młyn wpisano do wykazu zabytków przemysłowych Ciechanowa, a propozycja zabezpieczenia obiektu znalazła uznanie… po ponad 50 latach, bo nie dalej jak w styczniu 2017 r. wiceprezydent Ciechanowa Joanna Potocka-Rak podała do wiadomości, że w 2016 roku władze miasta wpisały rewitalizację młyna na listę projektów do realizacji na lata 2016-2020 z wykorzystaniem funduszy unijnych. Jest mowa o wykorzystaniu historycznych elementów dla potrzeb współczesnego odbiorcy. Mógłby to być „Młyn Kultury” z wielofunkcyjną salą konferencyjno-koncertową, przeszkleniami i widokiem na zamek (46). Wszystko wskazuje na to, że mimo iż prace budowlane nie zostały podjęte do 2020 r., to pomysł będzie realizowany.

Nadrzeczna 21

Nie wiadomo, kto po podziale dawnej parceli Ostrowskiego przejął jej wschodnią część. Na działce po jej wschodniej stronie stał drewniany dom mieszkalny z końca XIX w. Usytuowany był w linii zabudowy po północnej stronie ulicy. Za domem znajdowały się zabudowania gospodarcze i ogród schodzący aż do rzeki, mającej już nowe, uregulowane koryto. Jednokondygnacyjny budynek o konstrukcji wieńcowej postawiony był na planie prostokąta, nakryty dwuspadowym dachem z sienią przelotową i wejściem na osi budynku, po obu stronach znajdowały się dwie pary okien (47). Okna od ulicy zabezpieczone były okiennicami, które codziennie zamykano na noc, tak samo jak bramę, usytuowaną po lewej stronie budynku.

Pierwotnie budynek należał do rodziny żydowskiej, być może do Perlmuthera, który mieszkał w domu przylegającym do młyna. Jego nazwisko pochodziło od podrabina w czasach Ciechanowera. Był spokrewniony m.in. z Guzikerem oraz Kalfusem, do którego należała kamienica po drugiej stronie ulicy (48). Od 1945 r. dom był własnością Tadeusza Zalewskiego, a od 1983 r. do Stanisława Palejewskiego (49).

Zalewski M.: [Dom przy Nadrzecznej 21] (rysunek w: Tygodnik Ilustrowany, 2015, n r 9, s. 6)
Tadeusz Zalewski (1922-1998) to syn Władysławy i Antoniego – szewca z Nużewa. W młodości terminował jako ślusarz w składzie Stanisława Lenca. Ukończył szkołę zawodową, a w 1939 r. miał już prawo jazdy na samochód. W czasie okupacji pracował jako szofer w trzech firmach niemieckich. Po 1945 r. działał aktywnie w ZWM. Był piłkarzem ciechanowskich klubów sportowych, współorganizował klub sportowy i świetlicę, grał w orkiestrze OSP. Pracował jako taksówkarz (taxi nr boczny 2), a była to jedna z pierwszych po wojnie ”taryf”. Ożenił się z Jadwigą Krajewską z którą miał troje dzieci: Janusza – profesora informatyki i budowy komputerów, pracującego na uniwersytecie w Fordmeyerst w USA, Annę Ankiewicz – psychologa i Elżbietę Komorowską, która skończyła Studium Architektury (50). Chyba w tym samym domu mieszkał brat taksówkarza, a ojciec Marka – rzeźbiarza (51).

Na wprost budynku Zalewskich w ulicy znajdowało się szambo, które często się zapychało i jego zawartość tworzyła kałużę. Przychodził wtedy – wspomina Janusz Zalewski – jeden z mieszkańców domu naprzeciwko [Puchal] w gumiakach i przepychał drutem zator (52).

Dom Zalewskich został sprzedany. Około 2014 r. rozpoczęto tu budowę nowego domu, przyklejonego do ściany młyna.

Nadrzeczna 21, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Nadrzeczna 23 i 23A

W połowie XIX w. w miejscu obecnych dwóch posesji nr 23 i 23A znajdowała się jedna szeroka na 69 łokci działka rolnicza należąca do Franciszka Kalinowskiego, oznaczona numerem 247/7. Z 462.2 prętów jej powierzchni – 49,6 prętów uprawiano jako ogród warzywny, resztę zajmowały łąki. Od północy kończyła się, tak jak i poprzednia, na przedłużeniu opisanej wcześniej polnej drogi (53).

W latach 50. XX w. stał tu dom zamieszkały przez rodzinę Piotrowskich (54). Nie wiadomo kiedy został rozebrany, a nowi właściciele pobudowali nowe domy jednorodzinne.

Ulica Nadrzeczna nr 23, 25 (z nadbudowanym drugim piętrem) i po drugiej stronie 28, 1962 r. (ze zbiorów Muzeum Szlachty Mazowieckiej)

Nadrzeczna 25

Pokrywająca się z obecną parcelą nr 25 XIX-wieczna działka nr 247/6 należała do Ignacego Gutkowskiego. Liczyła w sumie 30 łokci szerokości i 162,7 pręty kwadratowe powierzchni, z czego pod warzywa przeznaczono 49,6 prętów, resztę zajmowały łąki (55). Nie wiadomo, kiedy zmieniła właściciela i czy był to spadkobierca Gutkowskiego.

Obecnie istniejący, murowany, jednopiętrowy, zbudowany przed wojną z czerwonej cegły budynek wolnostojący należał do Antoniego Mochockiego (1886-1961). Mochocki wymieniony był w 1913 r. wśród trzech pracowników V Oddziału Urzędu Pocztowo-Telegraficznego przy ul. Małgorzackiej. Przeszedł różne szczeble kariery zawodowej, w tym naczelnika poczty w Ciechanowie. Z żoną Stanisławą z Bieranowskich miał synów: Zdzisława (1909-1983) – wyższego urzędnika PKS i Jerzego (1920-). W domu przy Nadrzecznej osiadł Zdzisław ożeniony z Reginą Niestępską. Ich dzieci to: Lidia – adwokat, Anna Chryciuk – nauczycielka, absolwentka Sorbony i syn Włodzimierz – przedsiębiorca (56).

W domu Mochockich miał siedzibę Klub Sportowy przy Związku Piekarzy i Młynarzy, który założyli czterej synowie Teofila i Pauliny Błaszkowskich (Bolesław, Kazimierz, Stanisław, Władysław?). Ich staraniem powstał drugi klub „Strzelec” (57).

W latach 50. XX w. dom zajęty był przez lokatorów. Pierwsze piętro domu zajmowali właściciele – państwo Mochoccy. Drugie piętro, dobudowali około 1953/54 r. kolejni lokatorzy – Helena i Czesław Górscy, którzy z racji budowy nie płacili czynszu i mieszkali tam do ok. 1960 r. z rodziną zamężnej córki. Znajdował się tam duży korytarz, który po remoncie zakład gospodarki mieszkaniowej przekształcił w mieszkanie i przeznaczył dla kolejnej rodziny.

Nadrzeczna 25, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

W latach 90. XX w. dom w całości przejęli właściciele – wnuczka Antoniego Mochockiego Lidia, która wyszła za mąż za mecenasa Józefa Malinowskiego z Przążewa. Malinowscy rozebrali jedno piętro budynku i otynkowali go. W domu prowadzili kancelarie prawnicze, przez pewien czas mieściła się tam też siedziba Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej.

Józef Malinowski (1942 – 6 X 2019) był absolwentem studiów prawniczych na Uniwersytecie Warszawskim, adwokatem, przez 12 lat sędzią Sądu Powiatowego w Ostrołęce, a od 1985 r. Sądu Rejonowego w Ciechanowie. Od 1989 r. przez wiele lat prowadził wraz z żoną prywatną praktykę adwokacką. Współpracował z „Tygodnikiem Ciechanowskim” udzielając na jego łamach porad prawnych, w latach 1989-1995 był prezesem Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, a w latach 1996-2015 – wiceprezesem. W 2009 r. otrzymał Nagrodę im. Franciszka Rajkowskiego za 2008 r. zostając 31. laureatem tytułu Ciechanowianin Roku (58).

Nadrzeczna 27-37

Opisana wyżej działka Gutkowskiego w połowie XIX w. była ostatnią leżącą po tej stronie ulicy Browarnej i do niej przypisaną. Dalej ciągnęła się wzdłuż ulicy Browarnej i Przasnyskiej, dotykająca wspomnianej drogi polnej, rozległa nieruchomość nr 129/2 należąca do Marcina Zasadzkiego. Tereny tuż przy ulicy Browarnej zajmowały na niej ogrody warzywne. Nie wiadomo, kiedy została rozparcelowana (59).

Nadrzeczna 27

Piętrowy, murowany dom mieszkalny, z wejściem od frontu, obecnie obłożony sajdingiem, należał do dwóch braci Rykowskich. W podwórku posesji Rykowskich stał drewniany budynek zamieszkały przez panią Kowalewską, matkę dwóch synów, którzy później postawili domy przy ul. Pułtuskiej (60).

Nadrzeczna 27, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Nadrzeczna 29

Posesję nr 29 zajmuje piętrowy, murowany budynek, zapewne nadbudowany w ostatnich latach. Frontowe wejście sugeruje pomieszczenie usługowe (witryna).

Styka się z nim od wschodu budynek nr 31.

Nadrzeczna 31

Budynek mieszkalny, pierwotnie parterowy, obecnie piętrowy, nieco wyższy od stykającego się z nim budynkiem nr 29, posiada wysuniętą środkową część frontową i dwa balkony na piętrze. Wejście znajduje się od podwórka.

Nadrzeczna 31, 2012 r. (fot. B. Bielasta)

Działkę kupiło przed wojną i postawiło budynek dwóch serdecznych kolegów: Gromny i Jarczewski. Obaj panowie zginęli w czasie wojny. Wacław Gromny (1902-1939) był nauczycielem, w Ciechanowie pracował od 1924 r. Zginął 4 września w Łukowie, gdzie pociąg wiozący ciechanowskich uciekinierów został zbombardowany w czasie postoju na stacji. Spoczął w zbiorowej mogile w Łukowie (61). Owdowiałe żony, nauczycielki Jarczewska ucząca w klasach młodszych i Irena Gromna (1907-2000) – matematyczka pracowały w Szkole Podstawowej nr 2, od 1963 r. na ul. Wojska Polskiego. Syn Gromnej – Wacław (1931-1958) – kawaler, księgowy w PSS spoczywa wraz z matką na cmentarzu przy ul. Płońskiej (62). Syn Jarczewskiej był aktorem i konferansjerem.

Nadrzeczna 33

Dwupiętrowy budynek, obecnie znacznie przekształcony, w latach 50-60. XX w. należał do Piotrowskich (63). Mieszkała w nim m.in. nauczycielka historii w Szkole Podstawowej nr 2 – Jadwiga Szczepańska z domu Klinszporn (1926-2013) (64).

Nadrzeczna 35 i 37

Po wojnie za budynkiem Piotrowskich znajdowały się łąki i przejście nad rzekę.

Widok ul. Nadrzecznej od strony ul. Wojska Polskiego, 1966 r. (fot. L. Kozakiewicz, Pracownie Konserwacji Zabytków)

Obecnie znajduje się tu dom mieszkalny i Centrum Ogrodnicze „Magnolia” Małgorzaty i Wojciecha Wądołowskich, założone w 1996 r. Budynek powstał w latach 90. XX w.

Na rogu ul. Nadrzecznej i Wojska Polskiego (obecnie pusty plac) stał po wojnie drewniany dom, w którym mieszkało kilka rodzin.

Przypisy:

(1) Pazyra S.: Dzieje Ciechanowa i Ziemi Ciechanowskiej. – Ciechanów, 1976, s. 374-376

(2) Ibidem, s. 390

(3) Ibidem, s. 400

(4) Kęsik G.: Joachima Łuszczewskiego plan i rejestr pomiarowy siedzib miasta Ciechanowa z 1851 r. – Warszawa; Ciechanów, 2019, s. 74 oraz „Odrys siedzib miasta Ciechanowa”

(5) Pazyra S. Op. cit., s. 352

(6) 1 pręt kwadratowy = 18,66 m²

(7) Kęsik G. Op. cit

(8) Zalewski J.: Powroty – ulica Nadrzeczna (1). – Tygodnik Ilustrowany, 2015, nr 1, s. 6

(9) Relacja Bożenny Kacpura, 10 marca 2017 r.

(10) [Ciechanów z lotu ptaka], fot. E .Buczek, ok. 1958 r. (kopie fot. ze zbiorów H. Bogusławskiego]

(11) Łokieć nowopolski = 57,6 cm

(12) Kęsik G. Op. cit.

(13) Pazyra S. Op. cit., s. 402-403

(14) Ibidem, s. 444

(15) Kalendarz ciechanowski. – Gazeta Samorządu Miasta Ciechanów, 1991, nr 5, s. 6

(16) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz parafialny przy ul. Płońskiej. – Ciechanów, 2004, s. 44, 136

(17) Ptasiewicz Z.: Początki elektryfikacji ziemi ciechanowskiej. – Ziemia Ciechanowska, 2016, nr 7, s. 6

(18) Mazowsze w starej fotografii. – Tygodnik Ciechanowski, 1986, nr 10, s. 3

(19) Księga urodzeń parafii w Ciechanowie, 1887, poz. 395; Lewandowski E. Op. cit., s. 212

(20) Grzelak Z.: Stary człowiek opowiada, 2003 [dokument elektroniczny na prawach rękopisu w zbiorach PBP]

(21) Ptasiewicz Z. Op. cit.

(22) Lewandowski E.: Ciechanowianie. Cz. 2. – Ciechanów, 2002, s. 5

(23) Kęsik G. Op. cit.

(24) Ibidem

(25) Spotkanie „Spacerkiem po Ciechanowie – ulica Nadrzeczna” w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Ciechanowie, 8 marca 2017 r. (Nagranie w zbiorach PBP oraz w: http://pbpciechanow.pl/pl/aktualnoci/spacerkiem-po-ciechanowie/item/342-spacerkiem-po-ciechanowie-ulica-nadrzeczna.html

(26) Małowiecki R.: Kalendarium urbanistycznych dziejów miasta Ciechanowa. – Mazowsze, 1996, nr 7, s. 11-20

(27) Kęsik G. Op. cit.

(28) Bławat R.: Wykaz zabytków nieruchomych i pomników przyrody województwa ciechanowskiego. – Ciechanów, 1981, s. 7

(29) Kaszarnia: karta ewidencyjna zabytku nieruchomego w Oddziale Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Ciechanowie / oprac. Joanna A. Wasilewska, 1991. Sygn. B.350

(30) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz komunalny. – Ciechanów, 2006, s. 32

(31) Kaszarnia. Op. cit.

(32) Kociszewski A.: Siedziba muz bez Parnasu. Rozm. przepr. M. Bławat. – Tygodnik Ciechanowski, 1980, nr 29, s. 6.

(33) Kęsik G. Op. cit.

(34) Ibidem

(35) Dom mieszkalny ul. Nadrzeczna 13: karta ewidencyjna zabytku nieruchomego w Oddziale Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Ciechanowie /oprac. A. Wojciechowski, 1986. Sygn. B.269

(36) Kęsik G. Op. cit.

(37) Ibidem

(38) Ibidem

(39) Bławat R. Op. cit.

(40) Kronika Ciechanowska, 1932, nr 15 (31 października), s. 8: ogłoszenia

(41) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz komunalny. Op. cit., s. 32

(42) Bobiński B.: Autobiografia,  W: Reminiscencje ciechanowskich AK-owców. – Ciechanów, 1993, s. 48

(43) Komorowski W.: Czytelnicy i korespondenci piszą. – Głos Ciechanowa, 1955, nr 12, s. 6

(44) Zalewski J.: Powroty – ulica Nadrzeczna (3). – Tygodnik Ilustrowany, 2015, nr 3, s. 6,11

(45) Spacerkiem po Ciechanowie… Op. cit.

(46) MSz: Drugie życie młyna. – Tygodnik Ilustrowany, 2017, nr 2, s. 7

(47) Dom mieszkalny ul. Nadrzeczna 21: karta ewidencyjna zabytku nieruchomego w Oddziale Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Ciechanowie / oprac. A. Wojciechowski, 1986. Sygn. B.270

(48) Spacerkiem po Ciechanowie. Op. cit.

(49) Dom mieszkalny ul. Nadrzeczna 21. Op. cit

(50) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz komunalny. Op. cit., s. 220

(51) Relacja Bożenny Kacpura, 10 marca 2017 r.; Zob. też Zalewski J.: Powroty – ulica Nadrzeczna (1). Op. cit.

(52) Spacerkiem po Ciechanowie… Op. cit.

(53) Kęsik G. Op. cit., s. 73 oraz „Odrys siedzib miasta Ciechanowa

(54) Relacja Bożenny Kacpura, 10 marca 2017 r.

(55) Kęsik G. Op. cit., s. 73 oraz „Odrys siedzib miasta Ciechanowa

(56) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz parafialny przy ul. Płońskiej. Op. cit., s.148-149

(57) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz komunalny. Op. cit., s.32

(58) Malinowski J.: O ciechanowskich korzeniach, rodzinie i tradycjach zawodowych. Rozm. przepr. A. Fidrysiak. – Tygodnik Ciechanowski, 2009, nr 4, s. 3; Kowalski K.: Święto Zmarłych: powiat ciechanowski. – Tygodnik Ciechanowski, 2019, nr 44, s. 14

(59) Kęsik G. Op. cit., s. 73 oraz „Odrys siedzib miasta Ciechanowa

(60) Relacja Bożenny Kacpura, 10 marca 2017 r.

(61) Relacja Bożenny Kacpura, 16 stycznia 2012 r.

(62) Lewandowski E.: Nekropolie Ciechanowa: cmentarz parafialny przy ul. Płońskiej. Op. cit., s. 88

(63) Relacja Bożenny Kacpura, 16 stycznia 2012 r.

(64) Daty i nazwisko rodowe w: http://ciechanow.grobonet.com/grobonet/start.php?id=detale&idg=2773&inni=0&cinki=1)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *